Description
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
Bodaj najważniejsza składanka w historii polskiego rocka. Wydana w 1993, ale zawierająca nie-albumowe utwory z pierwszego okresu Republiki. Same arcydzieła z "Białą Flagą" na czele.
Nigdy nie daruję sobie koncertu, na który z własnej woli się nie wybrałem. Był rok 2001, w Poznaniu odbywały się doroczne obchody związane z Imieninami ulicy Św. Marcin. Zawsze z tej okazji odbywają się też koncerty na świeżym powietrzu. Tego roku przed gmachem Poznańskiego Zamku wystąpić miał Grzegorz Ciechowski, a na dworze lało jak z cebra. Postanowiłem zostać w domu i posłuchać nowych płyt. Nie zdawałem sobie sprawy, iż koncert jaki sobie z czystego lenistwa i wygody odpuściłem, był zarazem ostatnim koncertem Grzegorza, który krótko później zmarł nagle przeżywszy zaledwie 44 lata. Pozostały mi płyty Grzegorza Ciechowskiego, zarówno te firmowane własnym nazwiskiem, bądź pseudonimem Obywatel GC, jak i te nagrane wraz z Republiką.
Polityka fonograficzna Republiki w pierwszym okresie działalności (1984-1986) i publikacji dwóch pierwszych (dla mnie osobiście: najlepszych) krajowych albumów: ''Nowe sytuacje'' (1983) i ''Nieustanne tango'' (1984), dostosowana była do realiów ówczesnego kulejącego w Polsce rynku plytowego. Single, a więc małe płyty winylowe w krajach szczycących się rozwiniętym przemysłem fonograficznym, najczęściej wydawane były jako tzw. ''piloty'' pełnowymiarowych albumów, bądź w celu wylansowania konkretnych nagrań w stacjach radiowych i dyskotekach (zarówno rozgłośnie radiowe jak i disc jockeye chętniej korzystali z wygodniejszych małych płytek niż 12-calowych longplayów). W Polsce natomiast jeszcze w latach 80-tych single stanowiły odrębne wydawnictwa, często w najmniejszym stopniu nie mające związku z płytami długogrającymi. Zespół Republika trzymał się zasady nie dublowania nagrań wydanych na małych płytach z repertuarem wypełniającym longplaye. W efekcie tego, po wejściu na rynek płyt CD, miłośnicy Republiki zdobywszy kompaktowe reedycje oficjalnych albumów zespołu nadal pozbawieni byli w swych kolekcjach nagrań pochodzących z trzech małych płyt wydanych na winylu przez wytwórnię Tonpress. A były to przecież naprawdę wielkie przeboje zespołu: ''Kombinat'', ''Gadające głowy'', ''Układ sił'' i ''Sexy doll'' z płytek wydanych w 1983 roku, oraz: ''Sam na linie'' i ''Moja krew'' z singla wydanego w roku, w którym zespół został na okres czterech lat rozwiązany (1986). Ciekawostką jest gościnny udział w dwóch ostatnich z wymienionych nagrań znanego jako wyśmienity skrzypek, założyciela i leadera grupy Krzak -Jana Błędowskiego, który gra tu na ...saksofonie tenorowym.
W roku 1993 wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu na nieopublikowane na srebrnym krążku utwory Republiki, wytwórnia Sonic wydała płytę stanowiącą kompilację tych sześciu nagrań, uzupełniając ją o (również nie wydane dotąd) nagrania z sesji w warszawskim Studio M-1: z 1982 roku (''Telefony'' i ''Biała flaga'') oraz z roku 1985 (''Zawsze ty (Klatka)'' i ''Tak długo czekam (Ciało)'' -zarejestrowane podczas sesji w trakcie której doszło do rozłamu w grupie). Mimo, iż płyta ''82-85'' zestawiona została ściśle wg schematu mającego na celu publikację wcześniej nie wydanych w wersji cyfrowej utworów, stanowi doskonałą wizytówkę pierwszego etapu działalności Republiki i zarazem zbiór najpopularniejszych przebojów kwartetu na Liście Przebojów Trójki (siedem z dziesięciu nagrań tej płyty to ''numery jeden''!).
W roku 1990 zespół reaktywował się rozpoczynając od albumu ''1991'' (1991) zawierającego nowe wersje utworów z lat 80-tych, a kontynuując swą działalność fonograficzną płytą: ''Bez prądu'' (1993) z akustycznymi wersjami wcześniejszych kompozycji. Zarówno ten okres jak i późniejsza działalność Republiki nagrywającej kolejne płyty z premierowym materiałem (w zmienionym składzie z Leszkiem Biolikiem na basie, oraz m.in. z Jose Torresem i Kayah) nie wywołała już we mnie tylu emocji i zachwytów.
Niniejsza kompilacja wraz z płytami ''Nowe sytuacje'' (1983) i ''Nieustanne tango'' (1984), oraz dwiema pierwszymi solowymi płytami Grzegorza Ciechowskiego wydanymi przed reaktywacją Republiki w latach 90-tych (''Obywatel G.C.'', 1986 i ''Tak! Tak!'', 198

, to dla mnie najdoskonalsze dokonania Artysty, którego nie ma wśród nas od 2001 roku, lecz dzięki Muzyce, którą po sobie pozostawił pozostanie w naszych sercach na zawsze.
(LongPlay)
„Kombinat pracuje, oddycha buduje.
Kombinat to tkanka, ja jestem komórką.
Kombinat pulsuje, nikt nie wie że żyje.
Nic nie wiem o sobie, mam tętno miarowe
Nie wyrwę się, nie wyrwę się, to tylko wiem”.
Album, który dziś przypominam nie jest kolejnym albumem w dyskografii. Nie jest to jednak także zwykła kompilacja. Żadna z piosenek tej płyty nie wystąpiła nigdy w oryginalnym brzmieniu na poprzednich longplayach grupy. Republika to unikat w polskiej muzyce. Mimo że zespół dysponował piosenkami, które gdyby zostały nagrane w UK, zostałyby światowymi hitami, nie umieścił ich na żadnym ze swoich albumów. Dlaczego? W wywiadzie z roku 1984 Grzegorz Ciechowski wyjaśniał: „Nie dopatrzyliśmy by sprzedać je „Tonpressowi” na czas. Kiedy zostały wylansowane przez radio, było już za późno na myślenie o singlu. W sumie szkoda, gdyż nie mają one żadnej dokumentacji fonograficznej”. Dwa lata później artysta dodaje, że brak „Białej flagi”, „Kombinatu”, „Telefonów” i „Sexy Doll” na albumie „Nowe sytuacje” to również kryterium doboru tekstów, które dla muzyków Republiki zawsze stanowiło priorytet. Republika nie była zwykłym zespołem rockowym. Było to na naszym rynku niepowtarzalne zjawisko artystyczne. Grzegorz Ciechowski był człowiekiem wszechstronnym. Pisał teksty, komponował, grał na flecie, instrumentach klawiszowych i śpiewał. Skąd czerpał swoje inspiracje? W jednym z wywiadów ujął to w sposób następujący: „Słuchając w roku 80-tym rzeczy starych wiedzieliśmy, jak grać już nie można. Słuchając rzeczy nowych zauważyliśmy, że trzeba ruszyć tą samą drogą, ale z głową uniesioną wysoko, nie spoglądając na świeże koleiny po poprzednikach.”
„Gadające głowy, jadowite zęby lśnią.
Jadowita ślina, klei się do nóg i rąk (…)
Fanatyczne mowy, opętany kociokwik.
Opętane łowy, czarownice idą w dym”.
„Gadające głowy”
Ciechowski potrafił za pomocą aluzji stworzyć utwory ponadczasowe, krytykujące orwellowską wizję świata i wszystkie możliwe oblicza zniewolenia ludzkości. Czy powyższy tekst który powstawał w zupełnie innej epoce, nie pasuje idealnie jako komentarz do niekompetencji naszej obecnej klasy politycznej? Jednocześnie kolejny przykład świadczy o tym, że już wtedy lider Republiki przewidział manipulacje i gry prowadzone za pomocą pieniądza – odwiecznego narzędzia „agentów złych planet”.
„Podstawiani politycy pod hipnozą ulegają mi.
Podstawiani politycy ulegają słowom mym i to ja decyduję nie wy!Nie ma wybawców którzy wiodą tłum.
Jest tylko agent planet złych, jest tylko układ wrogich sił”. „Układ sił”
Erotyzm w tekstach Ciechowskiego, to temat na rozprawę naukową. Zanim powstały przepełnione seksem piosenki: „Śmierć w bikini” i „Mój imperializm” umieszczone na „Nowych sytuacjach”, pojawił się wcześniej kawałek niezwykły jak na tamte czasy. Odwagą z jaką twórca Republiki dotykałł sfery, będącej tematem tabu zarówno dla katolickiego wychowania jak i PRL-owskiej poprawności politycznej, wyprzedził epokę i stworzył całkowicie nowy sposób spojrzenia na cielesność w tekstach.
„Nieruchoma naga i plastikowa, mogę zrobić z tobą to co chcę.
Mogę cię odpychać i całować, mogę opowiadać ci zły sen.
Takie same usta masz rozchylone, takie same dłonie wciąż koją mnie.
W otwór w plecach wpuszczam ci ciepłą wodę. Jesteś żywa bądź, tak chcę.
Nakręcane ręce obejmują mnie, nakręcane nogi obejmują mnie.
Nakręcane usta obejmują mnie, jesteś żywa bądź tak bardzo, bardzo chcę”. „Sexy Doll”
Brak „Telefonów” na debiutanckim albumie ma podłoże polityczne. W okresie stanu wojennego istniała bowiem na nigdy wcześniej ani później niespotykaną skalę inwigilacja społeczeństwa za pomocą oficjalnego podsłuchu rozmów telefonicznych. Doszło nawet do oficjalnego zakazu prezentacji radiowej tej piosenki. „Biała flaga” natomiast to największy przebój grupy. Treściowo nawiązuje on do „Naszej klasy” Jacka Kaczmarskiego i jest swoistym rachunkiem sumienia generacji nastolatków z początku lat 80-tych. Tekst piosenki jest ciągle aktualny, a symboliczne białe flagi łopoczą coraz częściej na wietrze historii życia wielu buntowników z „tamtych czasów”. Jak wielu z nich zaprzedało swoje ideały za posadę posła lub prezesa spółki albo kluczyki do służbowego BMW? Zamiast bawić się w statystyczne dociekania, odsyłam ich raczej do floydowskiego "Wish You Were Here" jako inspiracji do rachunku sumień.
„Gdzie oni są, gdzie wszyscy moi przyjaciele ?
Schowali się po różnych mrocznych instytucjach.
Pożarła ich galopująca prostytucja.
Gdzie są moi przyjaciele, bojownicy z tamtych lat?
Co za pochód co za piękny krok, maszerują ramię w ramię wprost.
I w bamboszach, w garniturach, z pidżamami pod pachami…
Z posadami, podatkami i z białymi chorągwiami idą tłumy ich...” „Biała flaga”
Dwa razy w tej recenzji użyłem słów „tamte czasy”. Proroczy dar Grzegorza Ciechowskiego przenosi bowiem „tamte czasy” w „nasze czasy”. Zamiast totalitarnego „porządku”, mamy dziś do czynienia z totalnym chaosem, gdzie „nie ma wybawców którzy wiodą tłum. Jest tylko układ wrogich sił”. W „tamtych czasach” wybuchały konflikty lokalne, w „naszych czasach” wybuchają maniakalni szaleńcy. No cóż… „fanatyczne mowy, opętany kociokwik. Opętane łowy, czarownice idą w dym…”.
Sławek Orwad
1. Kombinat 3:19
2. Gadające Głowy 4:20
3. Układ Sił 5:11
4. Sexy Doll 3:59
5. Telefony 4:21
6. Biała Flaga 4:53
7. Zawsze Ty (Klatka) 5:01
8. Tak Długo Czekam (Ciało) 6:36
9. Sam Na Linie 3:46
Guest [Gościnnie], Tenor Saxophone [Saksofon Tenorowy] – Jan Błędowski
10. Moja Krew 4:16
Guest [Gościnnie], Tenor Saxophone [Saksofon Tenorowy] – Jan Błędowski
Nagrań dokonano:
1, 2, 3 - Studio Tonpress, Warszawa - Wawrzyszew - marzec 1982
4, 5, 6 - Studio M-1, Warszawa - 28 września - 1 października 1982
7, 8 - Studio M-1, Warszawa - 23-25 lipca 1985
9, 10 - Studio Tonpress, Warszawa - Wawrzyszew - listopad 1985
"Kombinat"/"Gadajace głowy" wydane zostały w styczniu 1983 na singlu S-440, "Układ sił"/"Sexy doll" w kwietniu na singlu S-455, "Sam na linie"/"Moja krew" w marcu 1986 na singlu S-597.
Grzegorz Ciechowski – wokal, fortepian, flet
Zbigniew Krzywański – gitara elektryczna, wokal
Paweł Kuczyński – gitara basowa, wokal
Sławomir Ciesielski – perkusja, wokal
gościnnie:
Jan Błędowski – saksofon
https://www.youtube.com/watch?v=FcHhXAGFuEI
POZWÓL POBRAĆ INNYM, NIE BĄDŹ ŚWINIĄ!!!
INITIAL SEEDING. SEED 14:30-23:00.
POLECAM!!!
START GODZINA 14-ta...